Autor Wątek: 2017 Iran z bliska  (Przeczytany 35330 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline CeloFan

  • TDM User
  • La Roqueta
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 807
  • Pełne zadowolenie składa się z małych uciech...
    • CF act
2017 Iran z bliska
« dnia: Wrzesień 10, 2017, 11:16:23 »
 :deadtop4:

Nie będzie o TDM, bo TDM już nie mam ale twierdzę z całą stanowczością że ten motocykl równie dobrze albo i lepiej nadaje się do takich podróży.
Najwyższa pora na podsumowanie tegorocznych doświadczeń.
Podsumowanie nie oznacza jednak końca, bo w nieznanej mi jeszcze przyszłości, być może opiszę w tym wątku nieco mniej zwięźle przygodę z drogą. Możliwe też, że powstanie ruchomy obraz z wyjazdu, dla lepszego oglądu miejsc i dróg przez które przejechałem. Póki co, notatki z każdego dnia "uwieczniłem" na eFBe, na bieżąco notując co ważniejsze zdarzenia z drogi.
Tutaj możesz popatrzeć na więcej zdjęć albo poczytać: https://www.facebook.com/CFact1/
 
Na początku towarzyszył mi mój brat. To jego pierwszy dalszy wyjazd na pierwszym motocyklu. Transalp 650 z przełomu wieków, który nabył w Łodzi dzięki Kwiatkowi z naszego Forum, nawet go nie oglądając. Po prostu pojechał z pieniędzmi jak po bułkę do piekarni.



Podróżowaliśmy razem z Polski do Gruzji, gdzie rozstaliśmy się. Od tej pory jechałem sam a Krzysiek wrócił do kraju swoją drogą.
Wszystko zaczęło się wiosną w Bieszczadach w Przystani Motocyklowej. Tutaj spaliśmy w namiotach w temperaturze w okolicach zera.



Później odwiedziliśmy mojego przyjaciela Ferenca z Ukrainy. Jedliśmy mangalicę z patelni i próbowaliśmy miodu prosto z plastra wyciętego nożem. Słuchaliśmy też 40-to osobowego chóru w kościele. Patriotyczne pieśni przyprawiały o dreszcze.






W Rumunii w górach zaskoczyła nas śnieżyca. W błocie, po stromiznach i kamieniach, odsuwając powalone gałęzie i drzewa przedzieraliśmy się nocą do cywilizacji. 2km w trzy godziny.



Widzieliśmy skażone chemikaliami jezioro nad którym mieszkają ludzie.



W Istambule spędziliśmy prawie trzy dni na szwędaniu się po mieście.



W Trabzon na północnym wschodzie Turcji, zasiedzieliśmy się jakieś dwa dni szukając wrażeń w zakamarkach starych dzielnic.



Sypialiśmy w hotelach, pod namiotami i na stacjach benzynowych w miejscach do modlitw dla Muzułmanów. Jedliśmy co popadnie i jechaliśmy, jechaliśmy, jechaliśmy. Do Gruzji wjechaliśmy górami i tam, spędziwszy dwa dni w Achalkalaki, rozstaliśmy się.





Krzysiek zawrócił a ja pojechałem przez Armenię do Iranu. W Armenii zostałem osaczony przez armeńskie "bojówki" i dostałem ksywę "lovny". Wspaniały to naród  :deadbandit:



Na granicy z Iranem spędziłem dwa dni i pięć godzin na czekając na pozwolenie na wjazd motocyklem.



Teraz powtórzę to co napisałem już wcześniej o tym zaskakująco różnorodnym kraju:
Po drogach w Iranie przejechałem 9,5 tyś km z hakiem. Nad morzem Kaspijskim szwędałem się po górach a to wystraszony z lekka, to znów zagubiony mimo GPS ale zawsze z rozdziawioną paszczą z zachwytu.







W Beludżystanie, o którym sami Irańczycy mówią dwuznacznie i który miał być siedliskiem grup terrorystycznych i przemytników... złapałem kapcia. Poznałem na nowo dzięki temu, co to gościnność i bezinteresowność.





Doznałem ponad 50-cio stopniowego upału na wybrzeżu Zatoki Perskiej





 i przeciąłem najgorętsze na świecie miejsce, pustynię Dash-e Lut.











Widziałem latające ryby i dzikie plaże z połyskującym piaskiem. Nie widziałem delfinów.



Niemal w zupełnej samotności przejechałem ze dwie setki z hakiem przez Park Narodowy Loran i raz korzystałem z zapasu benzyny.





Na wyspie Qeshm widziałem skały nie przypominające niczego co do tej pory mogłem zobaczyć.











Chodziłem po kilku bazarach w kilku miastach i przejechałem przez środek burzy. Widziałem kościół katolicki.
Spaliłem około 550 litrów benzyny na którą wydałem około 150 dolarów.











Sypiałem na stacjach benzynowych w miejscu do modlitw i w różnej jakości hotelach lub ostatnie dwie noce u mojego przyjaciela w Iranie, Hosseina.



Przez cały ten czas nie spotkałem ani jednego złego człowieka. Ludzie tu cenią przybyszów, szczególnie na prowincji. Okazują szacunek i przyjaźń choćby taką tylko na czas spotkania. Są tolerancyjny. Jakby chcieli w ten sposób odczarować mylne pojęcie o swoim kraju. Chce się tu wracać. Chce się tu być i chce się na wszystko patrzeć. Motocykl jest bardzo dobry do tego, bo nie omija się nawet zapachów, choć akurat na głównych drogach to same spaliny. Ale już teraz, chciałbym cofnąć czas i być tu od nowa.

















Z Iranu wyjechałem do Turcji gdzie zapoznałem się dokładnie z uzbrojeniem żołnierzy na czek pointach. Wojsko, policja, wozy opancerzone, posterunki kontrolne, karabiny. Zatrzymują, sprawdzają, pytają. Mimo to Turcja wschodnia to zielona kraina z turkusowymi jeziorami o niespotykanych odcieniach.





Byłem nad jeziorem Van, wdrapałem się na górę Nemrut żeby zobaczyć wschód słońca i leciałem balonem nad Kapadocją.













Do Grecji wjechałem najbliższą granicą ale stamtąd pojechałem na zlot klubu MC Roses w Bułgarii.









Po intensywnym weekendzie wróciłem do Grecji i na dłużej zatrzymałem się dopiero na wyspie Elafonisos zachłystując się klimatem portowych knajpek i nocnego życia.









Stamtąd, przez most Rion-Antirion i kontynentalną część Grecji pojechałem do Albanii. Tu zażywałem gór, bezasfalcia i niepowtarzalnego klimatu miasteczek i wsi.















W Czarnogórze znalazłem przyjazny serwis KTM i widoki zapierające dech. To mekka dla motocyklistów.







Stamtąd, przez Węgry, Słowację, Czechy trafiłem do przyjaciół od dwóch kół. Najpierw we Wrocławiu stacjonowałem u „Grzeciego” w jego warsztacie, gdzie mogłem wymienić w końcu olej w motocyklu i spotkać się ze słynnym już fachowcem od spawania „Sietmenem”.



Pod Poznaniem zaznałem gościnności u niejakiego C.M. „Marchewy”, który przy okazji użyczył swojego głosu do filmu który pokazałem niedawno. Kto był na ostatnim zlocie, ten wie czyj to supermotocykl  O0



Po tym spotkaniu pojechałem nad nasz Bałtyk żeby zażyć jodu i stamtąd dopiero wyekspediowałem się do Warszawy, gdzie przebywam do dziś.
Teraz trochę suchych danych:
Łącznie z Polską jechałem przez 16 krajów i 20 razy przekraczałem różne granice. Wyglądało to tak:
Polska, Ukraina, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Gruzja, Armenia, Iran, Turcja, Grecja, Bułgaria, Grecja, Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Węgry, Słowacja, Czechy, Polska.
Do tego potrzebowałem dwie wizy: Turecką i Irańską
Na podróż miałem 80 dni. Zużyłem ich 78.
Łącznie przejechałem niespełna 24 tyś km w tym prawdopodobnie około 200km poza asfaltem.



Poznałem wielu ludzi i ich historie na tyle, na ile mogłem zrozumieć co się do mnie mówi.
Najwyżej droga poprowadziła mnie na wysokość 2960m npm.
Temperatura w podróży wahała się od -1 do 50 st.C
Motocykl zużył trzy opony.
Dolałem do silnika 3l oleju nie wymieniając go.
Spalił ponad 1400 litrów benzyny
Średnie spalanie to 6l/100km
Najdroższa benzyna w Grecji 1,556E/litr. Najtańsza w Iranie około 1zł/litr
Awarie:
Wyciek oleju spod bagnetu.
Złamane lusterko, osłona dłoni, wyciek benzyny spod uszczelki wlewu paliwa, 2 razy zapowietrzyła się pompa hamulcowa tylnego koła, trzy kapcie, zgubione poszerzenie stopki, odkręcająca się osłona pompy hamulcowej, zepsuta kamera, Zepsuty smartfon.
Zdrowie:
Zostałem dotkliwie pogryziony przez małego pajęczaka.
Raz prawie się odwodniłem.
Przeziębienie.
Skórcze łydek i mrowienie w nadgarstkach :)
Nie wiem jak z psychiką :)
Czego żałuję:
Żałuję że nie znam języka farsi ani nawet za dobrze angielskiego. Że miałem tylko miesiąc na to żeby zażywać krainę zwaną Iranem. Że nie można poznać wszystkich mijanych ludzi. Wszak każdy taki człowiek, to wiele niepoznanych na zawsze historii.
To by było na tyle ze "statystyk".
Odliczam do następnego wyjazdu kiedy by się nie zaczął... Przecież każdy ma marzenia ;)
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2018, 20:28:40 wysłana przez CeloFan »
"Koniec końców kocha się żądzę, a nie to, czego się pożąda". F. Nietzsche
https://www.facebook.com/CFact1/

Offline dziadek

  • TDM User
  • Rawa Mazowiecka
  • 180 km/h
  • ****
  • Wiadomości: 384
  • TDM 900, FJR 1300
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 10, 2017, 12:41:37 »
No Celo....
Czapki z głów  :headbang:
Nikt Ci nie zabierze tego co widziałeś

Offline konto_usuniete

  • TDM User
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 922
    • Moje motongi
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 10, 2017, 12:49:16 »
wow  :deadeek: :deadtop4:

Offline Mirek

  • TDM User
  • Katowice
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 848
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 10, 2017, 13:03:24 »
Szacun  :deadbeer: .
Fajnie, i troszkę zazdrość, ale ta pozytywna ;)
 :deadtop4:

Offline Grzeci

  • TDM User
  • WROCŁAW
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 2167
  • Jeśli włosy są ładne to nie musi być ich qrwa dużo
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 10, 2017, 13:51:27 »
"zabiorę cie w narzędziówce" mówił....  zabiore..  obiecał....
      Nie zabrał :( :( :( sam pojechał.... 
Ale kamyk i tak  mam :)

Ło panieee...  ale ekstra....
Wszyscy szukają swojej drugiej połówki...  A, mnie .. a, mnie mama urodziła w całości :) ;)

Offline Vivaldi

  • TDM User
  • Gdańsk. Czasem Świecie
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 3267
  • 3VD '91 > 4TX '99 > 5PS '06 + SHL M11 '64
    • Świecie :)
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 10, 2017, 15:14:10 »
Celo,
Mam wrażenie że realizujesz marzenia wielu osób ;) szacunek również za to, że pomimo życia zawodowego jesteś w stanie znaleźć czas na taką podróż :)

Wysłane zewsząd i znienacka

Vivaldi,
TDM 5PS '06, SHL M11 '64


Offline CeloFan

  • TDM User
  • La Roqueta
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 807
  • Pełne zadowolenie składa się z małych uciech...
    • CF act
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 11, 2017, 08:33:57 »
 :deadtop4:

Dzięki. Ze mną jest trochę inaczej. Robię wszystko żeby to życie zawodowe, służyło mi do spełniania się w podróży.
"Koniec końców kocha się żądzę, a nie to, czego się pożąda". F. Nietzsche
https://www.facebook.com/CFact1/

Offline lichu82

  • TDM User
  • Szczecin
  • 60 km/h
  • **
  • Wiadomości: 78
  • TDM 900 04r
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 10, 2017, 09:10:07 »
kawał trasy, szacun

Z kolegą na to rumuńskie zatrute jezioro wspinaliśmy się na mojej tdm i jego tigerze ale z uwagi na czas i szosowe opony (dość już mocno dojechane a trzeba jakoś wrócić było) poddaliśmy się. Ciekaw jestem ile do końca mi brakowało jazdy po tych kamulcach :)

Vaultboy

  • Gość
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 10, 2017, 10:38:22 »
...a mi się wydawało, że jak poleciałem do Serbii to byłem daleko.
Piękne wspomnienia, cudowna trasa, oficjalnie zazdraszczam i gratuluję!

Offline krbaton

  • TDM User
  • 20 km/h
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 13, 2017, 13:25:29 »
Woooooow  !!!

Offline Bunker

  • TDM User
  • 120 km/h
  • ***
  • Wiadomości: 104
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 17, 2017, 19:32:20 »
Rozwaliłeś mnie jak gnój po polu...
A mi sie marzy zaledwie Gibraltar...
Ogromny Szacun...
Na błoto Zmota ADV, na trasę Pacific Coast, a za TDM-ką
znowu tęsknię...

Offline CeloFan

  • TDM User
  • La Roqueta
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 807
  • Pełne zadowolenie składa się z małych uciech...
    • CF act
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 06, 2018, 18:36:43 »
 :deadtop4:
Sławni już i tak krwiopijcy zonowi: Grzeci, Marchewa i Sietmen zawitali na łamy Motovoyager`a za sprawą swojej chwilowej, niespotykanej uprzejmości dla włóczęgi. Ostatnie dwa zdjęcia są jak dla mnie epickie i pokazują jakim dobrym człowiekiem można być, jeśli tylko się zechce  :deadbandit:

Dziękuję wszem za gościnność, pomoc, nawet drwiny i użyczenie narzędzi którymi prawie popsułem motocykl przy wymianie oleju  :deadbandit:

https://motovoyager.net/podroze/wyprawy/ani-jednego-zlego-czlowieka-czyli-celofan-samotnie-iranie-fotorelacja/





"Koniec końców kocha się żądzę, a nie to, czego się pożąda". F. Nietzsche
https://www.facebook.com/CFact1/

Offline zysio

  • TDM User
  • Warszawa
  • 20 km/h
  • *
  • Wiadomości: 28
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 07, 2018, 10:21:16 »
Czytam Twoje wątki dzisiaj od rana.

Co do bieżącego mam dwie sprawy:

1) jeśli w pierwszym poście były zdjęcia - a zapewne były, to poległy, bo się nie wyświetlają. Hosting zdechł? :)
2) zaktualizuj stopkę w podpisie, bo link do FB, który tam jest - jest nieaktualny.

Offline CeloFan

  • TDM User
  • La Roqueta
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 807
  • Pełne zadowolenie składa się z małych uciech...
    • CF act
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 07, 2018, 20:29:39 »
 :deadtop4:

Zdjęcia są znowu. Trochę dodałem nowych.
"Koniec końców kocha się żądzę, a nie to, czego się pożąda". F. Nietzsche
https://www.facebook.com/CFact1/

Offline sietmen75

  • MotoFazA
  • TDM User
  • Wrocław
  • 250 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 4439
  • Statler & Waldorf
Odp: 2017 Iran z bliska
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 10, 2018, 21:21:21 »
 O0

hahaha okej niech tak jest  :deadlol: :deadlol: :deadlol: :deadlol: :deadlol:


jest mi bardzo miło, o takich klimatach, ludziach, fotkach ... myślałem tworząc motofazę
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2018, 21:28:42 wysłana przez sietmen75 »
Roots Bloody Roots