Start
Forum
Artykuły
Galerie
Ogłoszenia
Download
Strona główna
Pomoc
Szukaj
Zaloguj się
Rejestracja
TDM ZONE
FORUM
Technika
Zawieszenie, koła, opony, hamulce
(Moderator:
Vivaldi
)jakie klocki hamulcowe?
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
« poprzedni
następny »
Strony:
[
1
]
2
Autor
Wątek: jakie klocki hamulcowe? (Przeczytany 2103 razy)
Burba
TDM User
Warszawa
120 km/h
Offline
Wiadomości: 208
3VD '93
jakie klocki hamulcowe?
«
:
Marzec 13, 2007, 00:31:59 »
ktoś zmieniał ostatnio? Jakieś polecacie albo odradzacie?
Zapisane
Szczepkowski Maciej
TDM User
Olsztyn
120 km/h
Offline
Wiadomości: 114
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #1 :
Marzec 18, 2007, 18:07:02 »
Witam
Napewno z klocków Ferodo będziesz zadowolony, koszt około 80,00 zł za komplet na jedną tarcze a jeśli masz sportowe aspiracje to ferodo ST koszt 110 zł za tarcz (mowa o przodzie)
Pozdrawiam
Zapisane
JAK TO MÓWIĄ W KUPIE SIŁA
http://www.bikepics.com/members/globtdm/
Jaro_G
TDM User
Henryków - Warszawa
60 km/h
Offline
Wiadomości: 57
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #2 :
Kwiecień 19, 2007, 13:28:20 »
Cześć,
Kilka dni temu zmieniłem w przednim kole na EBC FA, czyli standardowe z oryginałów i od razu poczułem różnicę na plus. Wcześniej biorą i bardziej zdecydowanie nie piszczą. Generalnie jak dla mnie super jakość przy normalnej cenie 76,50 za komplet na 1 tarczę.
Zapisane
Yamaha TDM 850 '99 Złoto-czarna
Suzuki XT650 Freewind - już pod innym tyłkiem
Burba
TDM User
Warszawa
120 km/h
Offline
Wiadomości: 208
3VD '93
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #3 :
Kwiecień 19, 2007, 13:49:52 »
Ja właśnie wczoraj zmieniłem z Lucasów (podobno beznadziejne) na ferodo platinum (podobno dobre), ale póki co wrażenia są odwrotne
Do dupy hamują. Ale to pewno kwestia dotarcia - muszą się do używanej tarczy dotrzeć, żeby całą powierzchnią pracować. Producent zaleca docieranie przez co najmniej 100km częstego, niezbyt mocnego hamowania.
No i dodatkowo wpływ na moje odczucia mogła mieć jednoczesna wymiana przedniej opony (z metzelera lasertec'a na Pirelli MT60). Jakoś dziwnie się teraz moto prowadzi - jakby bardziej skory jest do kładzenia się w zakręty.
A w ogóle to wg. opinii z wielu źródeł TDM (przynajmniej 3VD) będzie hamowała do dupy, póki się nie wymieni pompy hamulcowej. U mnie wymiana przewodów na stalowe b. dużo dała, ale wciąż jak wsiadam na swoją TDM po przejażdżce bmw K1200RS to mam wrażenie że mi wysiadły hamule
Zapisane
Vivaldi
Moderator
Świecie, Bydgoszcz
250 km/h
Offline
Wiadomości: 1280
SHL M11 '64
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #4 :
Kwiecień 19, 2007, 18:53:28 »
Cytat: Burba Kwiecień 19, 2007, 13:49:52
[...]J
a właśnie wczoraj zmieniłem z Lucasów (podobno beznadziejne) na ferodo platinum (podobno dobre), ale póki co wrażenia są
A w ogóle to wg. opinii z wielu źródeł TDM (przynajmniej 3VD) będzie hamowała do dupy, póki się nie wymieni pompy hamulcowej. U mnie wymiana przewodów na stalowe b. dużo dała, ale wciąż jak wsiadam na swoją TDM po przejażdżce bmw K1200RS to mam wrażenie że mi wysiadły hamule
Burba, przejedź się V-maxem, to potem powiesz że TDM ma haple brzytew
Pozdro
Zapisane
Vivaldi,
SHL M11 '64
ilek15
TDM User
Wroclaw/Góra
120 km/h
Offline
Wiadomości: 170
Jakie klocki hamulcowe do TDM 900???
«
Odpowiedz #5 :
Czerwiec 20, 2008, 10:46:09 »
Juz niedlugo musze zmienic klocki z przodu, tylko nie wiem na jakie cos moze polecacie....
Generalnie polecam korzystanie z wyszukiwarki
Scaliłem z podobnym wątkiem.
Vivaldi
«
Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2008, 13:05:20 wysłane przez Vivaldi
»
Zapisane
pozdrawiam
ilek15
Marchewa
Przyjaciele
wielkopolska
250 km/h
Offline
Wiadomości: 958
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #6 :
Czerwiec 20, 2008, 17:10:38 »
EBC FA tydzień temu, tyle, że za 68zł na tarczę. Generalnie miękkie klocki, ale świetnie hamują. Wolę zmienić komplet za 130 zł nawet raz na sezon, niz komplet tarcz raz na trzy lata...tak mi zresztą doradził zaufany sprzedawca ( a miał na półce też droższe klocki).
Nie wiem, na czym polega problem z hamulcami u narzekajacych kolegów... na fabrycznej pompie i gumowych przewodach blokuję przednie koło na suchym asfalcie kiedy chcę. Kwestia tylko, czy robi się to pełną łapą, czy jednym palcem...być może o to chodzi. Przewody wymienię na oplot, choćby z tego powodu, że nie wiem, jakie stare są moje...Przed TDM-ką jeździłem Dominatorem - tam trzeba było mysleć minutę naprzód
A w ogóle...im bardziej poznaję moją "jajecznicę" tym bardziej się w niej zako****ę...
( i to chyba z wzajemnością )
Pozdrówka Marchewa
Zapisane
Jeśli uważasz, że jesteś najmądrzejszy na drodze, to uważaj za innych - bo wszyscy inni są głupsi...
Burba
TDM User
Warszawa
120 km/h
Offline
Wiadomości: 208
3VD '93
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #7 :
Czerwiec 26, 2008, 01:10:31 »
Możliwości widzę dwie... Albo 4TX (bo po zdjęciu sądząc taką TDM chyba masz) hamuje lepiej niż 3VD, albo... po prostu nie miałeś okazji wsiąść na TDM chwilę po przejażdżce czymś z ZAJEBISTYMI hamulcami
. Zanim takiej przesiadki sobie nie zrobiłem to uważałem że TDM hamuje ok.
A koło też mogę zablokować - to nie ma nic do rzeczy
.
Zapisane
AVE
TDM User
Biała k/Wielunia
250 km/h
Offline
Wiadomości: 541
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #8 :
Czerwiec 26, 2008, 07:38:45 »
Mi mechanik również polecał EBC, dobrze hamują i oszczędzają tarcze. które nie są tanie
Zapisane
Marchewa
Przyjaciele
wielkopolska
250 km/h
Offline
Wiadomości: 958
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #9 :
Czerwiec 26, 2008, 08:09:26 »
Myślę, że było by dziwne, gdyby K 1200RS (też nią jechałem) ze swoimi 160 kucykami miała mieć gorsze heble od kilkunastoletniej TDM.
BMW konsekwentnie zakłada Brembo, które nie bez powodu uważane są za najlepsze hamulce na świecie. Sam jeździłem K 100LT(cegła) przez dwa lata i rzeczywiście hamulce były brzytwa. Miała też jeszcze kilka innych przewag nad TDM-ką (zwłaszcza na trasie), ale okazała się dla mnie "ideowo obca" w przeciwieństwie do TDMy, w której wszystko zaczyna mi pasować, pomimo, że parę rzeczy mnie wk....wia.
Jak to mawiał jeden z moich kolegów...jak sie nie ma, co sie lubcia..to się własną żonę ciu...a
...być może 4TX ma lepsze hamulce od 3VD, a dziewięćsetka lepsze od 4TX...była by to normalna kolej rzeczy.
Zapisane
Jeśli uważasz, że jesteś najmądrzejszy na drodze, to uważaj za innych - bo wszyscy inni są głupsi...
bb
Administrator
Warszawa
250 km/h
Offline
Wiadomości: 507
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #10 :
Lipiec 29, 2008, 09:53:36 »
Cytat: Burba Kwiecień 19, 2007, 13:49:52
póki się nie wymieni pompy hamulcowej
ello,
no właśnie. Czy ktoś wymieniał pompę? Jeśli tak to na jaką, od tdm'y tylko nowszą czy w ogóle z innego moto? Mam problem z heblami, nie wiem na razie co jest, wymieniłem przewody, odpowietrzone, klocki są zdrowe, tarcze mają 3,7mm a moto nie hamuje tylko zwalnia..... zaczyna hamować na 2razy
spotkaliście się z czymś
takim
?
pzdr
bb
Zapisane
There's no such thing as a good time for bad luck
----------------------
5PS '02
Vivaldi
Moderator
Świecie, Bydgoszcz
250 km/h
Offline
Wiadomości: 1280
SHL M11 '64
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #11 :
Lipiec 29, 2008, 14:40:17 »
W moto nie, ale w samochodzie tak - serwo walnięte było..
Zapisane
Vivaldi,
SHL M11 '64
Burba
TDM User
Warszawa
120 km/h
Offline
Wiadomości: 208
3VD '93
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #12 :
Lipiec 29, 2008, 17:13:07 »
Jesli na 2x hamowanie to chyba zapowietrzone. Też mam ostatnio takie wrażenie że za pierwszym wciśnięciem głębiej mi klamka wchodzi niż za drugim.
A hamule (pompa radialna + zaciski) podobno od nowszych modeli R1 pasują (w PJP mi tak mówili).
Zapisane
ikkyo
TDM User
Piła
250 km/h
Offline
Wiadomości: 524
Nic się nie stało-na szczęście upadłem na głowę
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #13 :
Lipiec 29, 2008, 17:21:48 »
BB sprawdź czy zaciski chodzą płynnie i się lekko cofają.Stojący tłok w zacisku powoduje,że klocek dociskany jest tylko tym tłokiem który chodzi,a drugi tylko się ugina nie dociskając kolcka-efekt miękka klamka i heble na 2x.Sposób rozruszanie dziadostwa był jush gdzieś na forze(
http://www.tdm.pl/forum/index.php/topic,1101.0.html
).
«
Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2008, 17:23:47 wysłane przez ikkyo
»
Zapisane
Ci którzy na trasie jadą wolniej niż ja to cioty
Ci którzy jadą szybciej to skończeni idioci
sietmen75
TDM User
Wrocław
250 km/h
Offline
Wiadomości: 1144
4tx
Odp: jakie klocki hamulcowe?
«
Odpowiedz #14 :
Październik 17, 2009, 11:40:17 »
kilka przydatnych informacji o hamiwaniu klockach itd.
HAMULCE
„Najpierw naucz się hamować... potem jeździć”
„Właściwa ocena dystansu hamowania i zdolność do maksymalnego wykorzystania hamulców są zdolnościami koniecznymi do bezpiecznego poruszania się po drogach.”
„Nieumiejętne hamowanie jest częstą przyczyną wypadków”
Osiągi motocykla sportowego dotyczą 3 przeciążeń – podczas przyśpieszania, w zakręcie i podczas hamowania. Poprawa któregokolwiek z tych aspektów automatycznie wymusza konieczność zmiany w pozostałych dwóch aby w pełni móc wykorzystać tą zmianę.
Cóż nam po mocnym silniku i doskonałym przyśpieszeniu skoro na hamowaniu do pierwszego zakrętu zostaniemy „objechani” przez innego zawodnika /kierowcę/.
Od układu hamulcowego oczekujemy spełnienia określonych wymagań:
Musi dysponować odpowiednią siłą aby w pełni móc wykorzystać przyczepność opony.
Musi być odporny na „fading” – słabnięcie siły hamowania pod wpływem temperatury /czyli hamowanie z dużych prędkości/. Fading spowodowany jest wzrostem temperatury, która powoduje zwiększanie wydzielania gazów z rozgrzanego materiału ciernego tworząc „poduszkę powietrzną” po której klocek „płynie”, a także przyśpieszone zużycie materiału ciernego wytwarzające pył, który ogranicza skuteczność tarcia.
Musi działać linearnie – proporcjonalnie ze wzrostem użytej przez nas siły powinniśmy uzyskać odpowiednie zwiększanie skuteczności hamowania.
Fabryczny układ hamulcowy jest kompromisem pomiędzy kosztem produkcji, efektywnością a masą własną. W ciągu ostatnich 10 lat postęp w dziedzinie hamulców był tak znaczący iż wiele obecnie montowanych seryjnie układów hamulcowych ma zadowalające parametry. Jeżeli jednak nie spełnia on naszych wymagań możemy pokusić się o następujące modyfikacje:
1.Wymiana klocków hamulcowych na lepsze /półmetaliczne lub metaliczne/. Wymiana przewodów hamulcowych z gumowych na przewody w oplocie stalowym. Przy nie zmienionych głównych parametrach układu zwiększamy siłę hamowania i wyczucie hamulca. Niektóre z klocków hamulcowych wymagają dotarcia - w takich przypadkach należy postępować zgodnie z informacjami podanymi przez producenta.
2.Wymiana tarcz hamulcowych. Do dyspozycji mamy całą gamę tarcz oferowanych przez różnych producentów. Niektórzy z producentów uprzedzają przed gwałtownym docieraniem tarcz /np. na torze/ aby uniknąć ewentualności ich deformacji cieplnej.
3.Wyścigowy układ hamulcowy zawierający pompę zaciski i tarcze hamulcowe.
Tarcze hamulcowe
Lata temu motocykle wyposażone były w ciężkie, grube tarcze hamulcowe na stałe przykręcone do piasty koła. Zaciski hamulcowe były jedno lub dwutłoczkowe /dwa tłoczki naprzeciwko siebie/. W tamtych czasach rozwiązania te były wystarczające ponieważ ówczesne opony po prostu nie mogły przenieść większych obciążeń. Pojawienie się bardziej przyczepnych opon typu „slick” w 1974 roku spowodowało konieczność poprawy jakości hamulców. Eksperymentowano nad pokrywaniem tarcz powłoką aluminiową w celu zwiększenia tarcia lecz okazało się, że wzrost wydajności powodował temperatury wywołujące odwarstwianie się tej powłoki.
W miarę upływu lat zmniejszano grubość tarcz hamulcowych /pierwotnym standardem była grubość 7mm/, a w celu redukcji masy wprowadzono ich nawiercanie.
Hamowanie z dużej prędkości powoduje powstanie wysokiej temperatury, która gwałtownie nagrzewa tarcze hamulcowe. Wzrost temperatury tarcz nie jest równomierny – jej krawędź o większej średnicy nagrzewa się do większej temperatury /przez większą prędkość kątową/ niż krawędź o średnicy mniejszej – w ekstremalnych przypadkach powodując deformację cieplną zwaną „stożkowaniem”. To niekorzystne dla konwencjonalnych hamulców zjawisko może być zredukowane przez zwiększenie masy /grubości/ tarcz lecz wzrost masy wirującej wpływa niekorzystnie na przyśpieszenie, a większy efekt żyroskopowy spowalnia sterowność motocykla. Większa masa nieresorowana również niekorzystnie wpływa na przyczepność koła. Akcesoryjne tarcze z żeliwa mocowane na piastach aluminiowych są idealnym kompromisem rozwiązującym ten problem. Imitujące to rozwiązanie wyposażenie seryjne naszych motocykli jednak nie dorównuje im parametrami – czego dowodem jest np. wymiana tarcz i klocków w Mistrzostwach Świata Supersport praktycznie co wyścig. Oryginalne wyposażenie po prostu nie może znieść takiego katowania przez dłuższy czas.
Seryjne tarcze hamulcowe wykonane są ze stopu stali nierdzewnej, a ich odporność na warunki atmosferyczne jest głównym powodem ich stosowania. Żeliwo ma znacznie większy współczynnik tarcia /o około 25%/, a tym samym oferuje dużo większe możliwości spowalniania pojazdów. Wcześniejsze, sporadycznie spotykane problemy z powstawaniem „gorących punktów” – współcześnie zostały całkowicie wyeliminowane przez zastosowanie lepszych materiałów, a odporność na rdzewienie przez nawęglanie /PFM/ lub aluminiowanie /Beringer/.
Pod koniec lat 80-tych postęp w dziedzinie opon wyścigowych spowodował szereg problemów z hamulcami w motocyklach Grand Prix. Coraz częściej występujące przegrzewanie się tarcz i klocków wymusiło konieczność zastosowania nowego rozwiązania jako, że nikt nie chciał spowalniać motocykli większymi średnicami tarcz hamulcowych. W rezultacie powstały ultralekkie hamulce węglowe. Powstają one przez namaczanie ukształtowanych z włókien węglowych tarcz w substancji wiążącej, bogatej w węgiel np. w smole. A następnie wielokrotnie wygrzewane w komorze beztlenowej aż do odparowania wszelkich substancji poza węglem.
Tarcze z włókien węglowych wykazują się idealnymi parametrami w temperaturach, w których stal czy żeliwo już się świecą ale ich konieczną do zaakceptowania wadą jest konieczność zagrzania aby uzyskać odpowiednią skuteczność. Kierowcy GP podczas okrążenia rozgrzewkowego rozgrzewają także hamulce używając ich dużo częściej niż to jest konieczne jednocześnie bardzo uważając na gwałtowny wzrost ich skuteczności. Materiałem współpracującego z taką tarczą klocka jest również spiek węglowy.
Wymieniając tarcze należy pamiętać o sprawdzeniu czy po montażu koła znajdują się one centralnie po środku zacisków – jest to krytyczny warunek dla właściwego hamowania, a tym samym dla naszego bezpieczeństwa.
Zaciski hamulcowe
W miarę wzrostu zapotrzebowania na coraz bardziej wydajne układy hamulcowe zwiększano średnicę tłoczków w zaciskach aby zwiększyć ich siłę nacisku. Średnice dochodzące nawet do 50mm /zacisków 2 tłoczkowych – przeciwbieżnych/ powodowały konieczność zastosowania klocków i tarcz o dużej powierzchni co w efekcie spowodowało wzrost przypadków deformacji cieplnej na skutek dużych różnic temperatur pomiędzy krawędzią zewnętrzną a wewnętrzną tarczy – problemie o którym pisałem powyżej.
Pierwszym rozwiązaniem tego problemu było wyprodukowanie w 1982 roku przez Brembo czterotłoczkowych zacisków hamulcowych. Dzięki temu tarcze mogły mieć mniejszą powierzchnię mimo takiej samej lub nawet większej powierzchni klocków hamulcowych. Wkrótce także inne firmy zaczęły produkować zaciski czterotłoczkowe i rozwijać ten pomysł wypuszczając na rynek zaciski sześciotłoczkowe i tarcze o jeszcze mniejszej powierzchni. Wkrótce sport zweryfikował także i to rozwiązanie powodując w ekstremalnych warunkach deformację cieplną płytki metalowej klocka hamulcowego /z tych samych powodów co tarczy/ i spadek skuteczności hamowania. Powodem podatności na przegrzanie podstawy klocka jest sposób jej produkcji. Standardowo jest ona sztancowana z blachy stalowej – a powstałe na wskutek sztancowania naprężenia uwalniają się w wysokiej temperaturze. W efekcie otrzymujemy słabnący, gąbczasty w miarę okrążeń hamulec, który najpierw musi wyprostować zdeformowany klocek, a potem wywołać odpowiednie tarcie. Rozwiązania typu: cięcie płynem lub frezowanie z kawałka metalu wyeliminowały się same przez znaczny wzrost kosztu produkcji klocka. Na placu boju pozostało rozwiązanie najprostsze czyli oddzielne klocki na każdy tłoczek.
Klocki hamulcowe
Materiałem ciernym pierwotnie /i do dziś/ stosowanym w klockach hamulcowych była mieszanina materiałów organicznych. Połączenie różnorakich materiałów żywicznych z włóknami azbestowymi /obecnie kevlarowymi/ z odrobiną sproszkowanego metalu. Tego typu klocki słabo sprawują się w deszczu, a także są bardzo podatne na fading. Wymagają także docierania zabezpieczającego je przed zeszkleniem. Polepszając właściwości klocków zaczęto stosować materiały ceramiczne i spieki metaliczne. Dzięki nim gwałtownie poprawiły się opóźnienia hamulców lecz w klockach metalicznych musiano zastosować izolację /lub odpowiednią wentylację/ między klockiem a tłoczkiem z powodu dużej przewodności cieplnej tego typu klocków. Spieki metaliczne w odróżnieniu od materiałów organicznych dobrze sprawują się w wyższych temperaturach, a ich skuteczność wraz ze wzrostem temperatury nie maleje, podobnie jak w deszczu.
Pompy hamulcowe
Akcesoryjne pompy hamulcowe charakteryzują się zwiększoną wydajnością w stosunku do pomp oryginalnych. Zwarta konstrukcja aluminiowa pozwala na zredukowanie masy nawet do 270 gram, a droższe modele wykonane są w technologii frezowania z jednego /walcowanego/ kawałka metalu. W odróżnieniu od konstrukcji wykonanych jako odlew – gdzie obrabiana jest tylko powierzchnia cylindra – pompy frezowane charakteryzują się większą sztywnością i wytrzymałością konstrukcji. Dźwignie tych pomp najczęściej są nacięte w okolicy 1/3 od końca w celu zminimalizowania strat przy przewrotce i możliwości kontynuowania jazdy jedynie bez końcówki dźwigni. Zwiększenie wydajności pomp uzyskuje się przez zwiększenie średnicy tłoczyska przy jednoczesnej zmianie przełożenia a ich precyzja uzyskiwana jest dzięki konstrukcji radialnej /tłok pompy ułożony jest poprzecznie w stosunku do dźwigni/ - zapewnia to minimalną różnicę ciśnienia w układzie porównując to samo położenie dźwigni podczas naciskania do puszczania hamulca. W standardowej konstrukcji błąd ten może nawet przekraczać 50% podczas gdy w konstrukcji radialnej mieści się on w 10%. Dokładność wykonania, minimalizacja luzów, precyzyjne ułożyskowanie z wielostopniową regulacją wysokości dźwigni /gdzie można podpiąć regulator dzięki któremu można jej położenie zmieniać kciukiem lewej ręki podczas jazdy/, a także w niektórych modelach regulacja skoku tłoczyska to jest ten wypas dzięki któremu możemy i potrafimy „przehamować” nie jednego zawodnika.
Płyny hamulcowe
Płyny hamulcowe DOT 3 i 4 oparte są na polipropylenoglikol
u, który jako pochodna alkoholu jest higroskopijny /chłonie wilgoć z otoczenia/. Wraz ze wzrostem zawartości wody w płynie hamulcowym gwałtownie spada jego temperatura wrzenia, a efekt nagłego zapowietrzenia hamulców można łatwo sobie wyobrazić. Przed taką wizją wydaje się nas chronić DOT 5, który dzięki silikonowej bazie nie chłonie wilgoci, a na dodatek nie ma negatywnego wpływu na powłoki lakiernicze. Niestety ten cudowny produkt w wielu przypadkach powodował powolne odbijanie dźwigni hamulca i w wielu układach mimo dokładnego odpowietrzenia wydaje się „miękki”. Jeżeli zależy nam na osiągach powinniśmy wybrać coś co daje efekt, a nie myśleć na oszczędzeniu paru złotych na nieco częstszej wymianie. DOT 5.1 – czyli płyn hamulcowy spełniający normy DOT 5 ale oparty na polipropylenoglikol
u wydaje się bardzo dobrym wyborem /punkt wrzenia powyżej 260 stopni/ , a jeszcze lepszym są racingowe płyny hamulcowe np. Motul RBF o punkcie wrzenia 312 stopni! Aby nie „zestarzeć” płynu już na początku pamiętajmy aby lać go z nowootwartego lub szczelnie zamkniętego pojemnika, membraną zbiorniczka skutecznie zminimalizować ilość powietrza mającego kontakt z płynem, a zbiorniczek otwierać tylko w razie potrzeby. Płyny hamulcowe DOT 3,4 i 5.1 nie są mieszalne w żaden sposób z płynami mineralnymi LHM ani z płynem silikonowym DOT 5.
Przewody hamulcowe
Pionierzy modyfikacji w tym zakresie adaptowali lotnicze zbrojone przewody hydrauliczne do motocyklowych układów hamulcowych. Teraz gdy dostępne są gotowe zestawy do wszystkich typów motocykli tego typu kombinacje nie są już potrzebne. W odróżnieniu od standardowych przewodów wykonanych z gumy – zestawy kitowe to przewody wykonane z teflonu /mniejszej średnicy i mniej elastyczne od gumy/ w oplocie stalowym lub z kevlarowym. Zmniejszenie pojemności układu i elastyczności przewodów wyraźnie wpływa na poprawę wydajności i wyczucie hamulca. Należy pamiętać, że podkładki aluminiowe lub miedziane, które uszczelniają przewody są jednorazowe. Lepiej je wymienić przy jakichkolwiek zmianach położenia końcówek przewodów niż zostać zaskoczonym przez wyciekający płyn hamulcowy.
Zapisane
ZALETA TEGO MOTORU JEST TO IŻ JEST NA TYLE CIEZKI IZ WCZASIE DOSC DYNAMICZNEJ JAZDY NIE PODNOSI PRZODU DO GÓRY
(cyt. ogłoszenie
motocykl)
Strony:
[
1
]
2
« poprzedni
następny »
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
FORUM
-----------------------------
=> Technika
===> Silnik i układ wydechowy
===> Zawieszenie, koła, opony, hamulce
===> Elektryka
===> Modyfikacje i patenty
===> Inne pierdoły
=> Wyjazdy
===> Humor
===> On da rołd
===> SWAMP THING
===> ZONOwicze na innych sprzętach
===> Ciuchy, gadżety i dodatki
===> Kącik życzeń
=> TDM ZONE International
Ładowanie...